Borys, chciałeś feedback to masz feedback. :D Rewelacyjna inicjatywa, stworzyłeś miejsce, w którym można rozbudować wysoką sprawność od zera za 50 zł miesięcznie. Dosłownie zdejmujesz z głowy zmartwienia typu co i jak, nie trzeba żadnego researchu, wystarczy robić. Jestem mega zadowolony i zostanę na dłużej. Jestem na etapie raczkujących małp, robię je 3 x w tygodniu wraz z kalisteniką pod siłę (jedno ćwiczenie pull, jedno push, dwa na nogi i core) a w dni wolne robię same małpy (codziennie nowa jednostka treningowa). Czy te ćwiczenia wykonywane na dłuższą metę będą w stanie (częściowo) uchronić mnie przed urazami podczas treningu mma/bjj? Część z nich wygląda jakby była wyciągnięta z sali i zakładam, że tak jest. Zastanawiam się czy dałoby radę opracować taki kalisteniczny leg killer, który mógłby być osobną jednostka treningową, jeśli inni ludzie też potrzebują? Chodzi o coś, co można robić bez sprzętu i jest w miarę stabilne (bez pistol squatów itd). Czy poleciłbyś same sprawne/raczkujące małpy z paroma ćwiczeniami pod siłę jako trening motoryczny dla amatora sportów walki czy czegoś tam brakuje? Mówię o osobie trenującej 2-3 razy w tygodniu na sali. Pozdro!